W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Używamy cookies, żeby zrozumieć w jaki sposób użytkownicy korzystają z witryny i dostosować ją tak, aby korzystanie z niej było dla nich przyjemniejsze i ciekawsze. Stosujemy cookies także w celach reklamowych i statystycznych. Cookies mogą być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców oraz przez firmy badawcze.W każdej chwili mogą Państwo zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje dotyczące stosowanie cookies, w tym możliwości dokonania zmiany ustawień w zakresie cookies znajdą Państwo w naszej "Polityce Prywatności". OK, rozumiem
Aktualności

wróć

Pomóżmy samym sobie

18 VIII 2017, 07:08:00

Minęło już parę dni, a krajobraz za oknem nadal przeraża. Usychające, leżące drzewa, nadłamane inne a o reszcie szkoda mówić. To co rosło od początku naszego zamieszkania na osiedlu odeszło. Pamiętam drzewo niedaleko naszego balkonu. Pamiętam wyjątkowo, bo dawno temu młodzi ludzie próbowali małe drzewko złamać. A ono się nie dało. Ale całe swoje dorosłe życie było krzywe. Jego też już nie ma. Nie ma mirabelki, którą lubiły wszystkie ptaki, nie ma świerku, który „dostarczał” szyszki do malowania w okresie świąt Bożego Narodzenia, nie ma wielu drzew, gdzie nasze psiaki zostawiały dla siebie „wiadomości”.

I tutaj moja prośba do wszystkich mieszkańców osiedli. To co się stało to już minęło. Ale sami możemy sobie pomóc. Kiedy odpowiednie służby usuną połamane drzewa nie pozostawiajmy po nich tylko wspomnienia. Może by tak uzgodnić z administratorami i z naszych własnych funduszy domowych zakupić chociaż jedno, małe drzewko. Posadzone w wyznaczonych miejscach będą rosły dla nas i dla następnych pokoleń. I z czasem zastąpią nam te, które połamane przez wiatr zostały usunięte. A nasze „prywatne” drzewko będzie naszą chlubą i radością. Gnieźnieńska SM