W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem
21 sierpnia 2018 r., Imieniny: Joanny, Kazimiery, Wiktorii
Aktualności

wróć
Spółdzielnie do poprawki

Spółdzielnie do poprawki

17 IV 2018, 07:23:00
Nowelizacja prawa o spółdzielniach mieszkaniowych miała pomóc najsłabszym.

W praktyce okazało się, że Zarządy Spółdzielni mogą wyrzucić z lokali około pół miliona osób. Założeniem ustawodawcy było wzmocnienie zwykłych lokatorów. O losach spółdzielni mieli decydować wyłącznie jej członkowie. Jednakże błąd legislacyjny wszystko skomplikował. Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP chce stawić czoła problemowi i naprawić luki w prawie zgłaszając do Sejmu obywatelski projekt ustawy. Senat przygotowuje swoje przepisy mające na celu zmianę sytuacji prawnej własnościowych mieszkań w budynkach stojących na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym. Czas pokaże czy senackie propozycje zmiany będą takie same jak związku rewizyjnego czy też nie.

Ustawodawca zapomniał o roszczeniu o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Osób w takiej sytuacji (które mają roszczenie, ale nie zostały wymienione w ustawie) jest w Polsce około pół miliona. W uchwale z 2013 r. Sąd Najwyższy stwierdza, że (sygn. III CZP 104/12), wszyscy, którzy mają spółdzielcze własnościowe prawo ustanowione w budynku, do którego spółdzielni nie przysługuje własność albo użytkowanie wieczyste, mają tak naprawdę zaledwie roszczenie czyli ekspektatywę. Najczęściej grunty o których mowa to własność miasta bądź innego właściciela.

W nowelizacji ustawy która miała być korzystna dla lokatorów przydarzyła się wielka wpadka legislacyjna. Ta wpadka legislacyjna mogłaby okazać się niekorzystna dla wielu spółdzielców. Zasada prawa cywilnego jest taka: że czyja ziemia, tego budynek. Jeśli właściciele gruntów zarządzanych przez spółdzielnie postanowią wyrzucić ludzi z mieszkań, to szanse na obronę będą bardzo małe, bo ustawa daje taką możliwość. Kto właściciela gruntu zmusi do realizacji ”ekspektatywy”. Sądy np. odmawiają zakładania ksiąg wieczystych a także zmian dotyczących właściciela hipoteki, a co za tym idzie brak możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Dlatego potrzebna jest kolejna szybka nowelizacja, która faktycznie stanie się korzystna dla wszystkich spółdzielców.

Przepis uchwalonej ustawy jest rażąco niekonstytucyjny, ponieważ bardzo osłabia ochronę lokatorów. Wykreśleni – nawet jeśli nikt nie odbierze im mieszkań – tracą na przykład wpływ na funkcjonowanie spółdzielni, na przeprowadzane przez spółdzielnię remonty bloku i nie mają wglądu w żadne dokumenty dotyczące kosztów (choć nadal muszą w nich partycypować). Zostają też pozbawieni prawa głosu w kwestiach dotyczących tego, kto zarządza budynkami, w których mieszkają.

Większość spółdzielni po zauważeniu legislacyjnego błędu nie podejmuje działań, które byłyby niekorzystne dla właścicieli mieszkań. Niestety są też takie spółdzielnie, które nie patrząc na interesy swoich członków próbują stosować się do błędnego zapisu ustawy. (mp) Gnieźnieńska SM

©

FOTO: archiwum GSM